Zjawisko nie jest charakterystyczne wyłącznie dla samochodów chińskich. O jego występowaniu decydują przede wszystkim materiał tarczy, wilgoć, sól drogowa, długość postoju oraz częstotliwość używania hamulców. Szczególnie narażone mogą być również hybrydy i samochody elektryczne, w których część hamowania przejmuje system rekuperacji.
Warto jednak odróżnić cienki, powierzchniowy nalot od głębokiej korozji, wżerów, nierównomiernej pracy hamulców lub zablokowania koła. Nie każdy ślad rdzy oznacza usterkę, ale nie każdą korozję należy również bagatelizować.
Dlaczego tarcze hamulcowe rdzewieją?
Większość standardowych tarcz hamulcowych wykonuje się z żeliwa. Jest to materiał dobrze znoszący wysoką temperaturę i duże obciążenia powstające podczas hamowania, ale jego nieosłonięta powierzchnia robocza łatwo reaguje z wodą i tlenem.
Cienki nalot może pojawić się już po:
- jednej wilgotnej nocy,
- jeździe podczas deszczu,
- umyciu samochodu,
- przejechaniu przez kałuże,
- kontakcie z solą drogową,
- kilku dniach postoju na zewnątrz,
- dłuższym nieużywaniu samochodu.
Brembo wyjaśnia, że podczas postoju na powierzchni tarcz może tworzyć się korozja, która przy normalnej eksploatacji zostaje zwykle usunięta przez pracę klocków hamulcowych. Jeżeli samochód stoi przez dłuższy czas, korozja może jednak rozwijać się dalej i prowadzić do hałasu, drgań, przywierania elementów ciernych, a w poważniejszych przypadkach również do ograniczenia skuteczności hamowania. [1]
Czy nowe auto może mieć zardzewiałe tarcze?
Tak. Określenie „nowy samochód” nie oznacza, że pojazd bezpośrednio po opuszczeniu fabryki trafił do właściciela. Zanim zostanie sprzedany, może przez długi czas:
- stać na placu przy fabryce,
- oczekiwać na transport,
- być przewożony statkiem lub koleją,
- znajdować się w porcie przeładunkowym,
- stać na placu importera,
- oczekiwać na kupca u dealera.
W tym czasie tarcze mają kontakt z wilgocią, deszczem, rosą, zmianami temperatury i zanieczyszczeniami. Samochód może mieć bardzo niski przebieg, a jednocześnie pozostawać nieużywany przez wiele tygodni.
Potwierdzają to oficjalne instrukcje dotyczące długoterminowego magazynowania nowych samochodów Lexusa. Producent wskazuje, że żeliwne tarcze mogą stopniowo pokrywać się powierzchniową rdzą, dlatego magazynowane pojazdy powinny być okresowo przemieszczane, a tarcze oczyszczane przez normalne użycie hamulców. [2]
Rdza na tarczach występuje również w samochodach premium
Wysoka cena pojazdu i znaczek prestiżowej marki nie zmieniają właściwości żeliwa. Powierzchniowy nalot może powstać także na tarczach nowego samochodu premium, szczególnie gdy auto przez długi czas stoi na otwartym placu i jest sporadycznie przemieszczane.
W droższych samochodach problem może być bardziej widoczny ze względu na duże felgi, otwarte wzory obręczy oraz większe tarcze hamulcowe. Nie oznacza to automatycznie wady układu hamulcowego.
O występowaniu rdzy decydują przede wszystkim:
- materiał i rodzaj zastosowanych tarcz,
- długość postoju,
- wilgotność powietrza,
- kontakt z wodą i solą,
- warunki przechowywania,
- częstotliwość korzystania z hamulców ciernych.
Dlaczego tarcze częściej rdzewieją w hybrydach i samochodach elektrycznych?
W hybrydach oraz samochodach elektrycznych część energii podczas zwalniania jest odzyskiwana przez silnik elektryczny. Klasyczne hamulce cierne mogą być wtedy używane rzadziej niż w samochodzie spalinowym.
Mniejsze zużycie klocków nie zawsze oznacza wyłącznie korzyści. Jeżeli klocek rzadko styka się z tarczą, nie usuwa regularnie powstającego nalotu. Brembo wskazuje wprost, że ograniczone użycie tradycyjnego układu hamulcowego w pojazdach elektrycznych może zwiększać podatność powierzchni tarcz na korozję. [3]
Dlatego niektóre tarcze przeznaczone do samochodów elektrycznych i hybryd plug-in otrzymują specjalne zabezpieczenia antykorozyjne. Nie oznacza to jednak, że każdy powierzchniowy ślad rdzy w hybrydzie jest wadą konstrukcyjną.
Kiedy rdza na tarczach jest zjawiskiem normalnym?
Najczęściej nie ma powodów do niepokoju, gdy:
- nalot jest cienki i ma pomarańczowy kolor,
- pojawił się po deszczu, myciu lub krótkim postoju,
- znika po kilku spokojnych hamowaniach,
- samochód hamuje równo,
- nie występują drgania kierownicy ani pedału hamulca,
- nie słychać utrzymującego się zgrzytania,
- po oczyszczeniu tarczy nie pozostają głębokie wżery.
Po ruszeniu można początkowo usłyszeć lekkie szuranie. Powinno ono stopniowo zanikać w miarę oczyszczania powierzchni tarcz.
Kiedy korozja wymaga sprawdzenia w warsztacie?
Kontrola układu hamulcowego jest wskazana, jeżeli:
- rdza nie znika podczas normalnej jazdy,
- na tarczy pozostają głębokie wżery,
- powierzchnia tarczy oczyszcza się tylko częściowo,
- widoczne są pasy lub nierównomierne ślady pracy klocka,
- podczas hamowania pojawiają się drgania,
- samochód ściąga na jedną stronę,
- jedno z kół wyraźnie się nagrzewa,
- słychać mocne tarcie, stukanie albo zgrzytanie,
- po zwolnieniu hamulca postojowego koło pozostaje zablokowane.
Takich objawów nie należy tłumaczyć wyłącznie naturalną korozją powierzchniową. Ich przyczyną może być między innymi zapieczony zacisk, uszkodzony mechanizm hamulca postojowego, przywarta szczęka, nierównomierna praca klocków albo trwałe uszkodzenie tarczy.
Jak ograniczyć powstawanie rdzy na tarczach?
Całkowite wyeliminowanie nalotu na zwykłych żeliwnych tarczach jest trudne. Można jednak ograniczyć jego powstawanie i zmniejszyć ryzyko rozwinięcia się głębszej korozji.
1. Garażuj samochód w suchym i wentylowanym miejscu
Garaż chroni samochód przed deszczem, śniegiem i rosą, ale powinien być suchy oraz skutecznie wentylowany. Samo wstawienie auta pod dach nie gwarantuje ochrony przed korozją.
Wilgotny, zamknięty i słabo wentylowany garaż może sprzyjać utrzymywaniu się wody na hamulcach, podwoziu i elementach nadwozia. Dotyczy to również ogrzewanego garażu, jeżeli wilgoć nie ma możliwości wydostania się na zewnątrz.
Hyundai ostrzega w instrukcji obsługi, że parkowanie mokrego, pokrytego błotem, lodem lub śniegiem samochodu w wilgotnym i słabo wentylowanym garażu tworzy warunki sprzyjające korozji. [4]
2. Nie pozostawiaj mokrego i zasolonego auta w zamkniętym garażu
Po zimowej jeździe na podwoziu, hamulcach i w nadkolach pozostaje mieszanina wody, błota oraz soli drogowej. Po wstawieniu samochodu do ciepłego garażu śnieg i lód zaczynają się topić, a wilgotna sól może przez długi czas pozostawać na metalowych elementach.
Po jeździe po zasolonych drogach warto:
- dokładnie spłukać nadkola i podwozie,
- usunąć zalegające błoto i sól,
- udrożnić miejsca odprowadzające wodę,
- zapewnić wentylację garażu,
- pozwolić samochodowi dokładnie wyschnąć.
Samo zwilżenie zaschniętego błota bez jego wypłukania może pogorszyć sytuację, ponieważ wilgoć dłużej utrzymuje się przy metalowych powierzchniach. [4]
3. Klasykiem jeździj przede wszystkim w suche i bezsolne dni
W przypadku samochodów zabytkowych, kolekcjonerskich oraz starszych aut bez skutecznego zabezpieczenia antykorozyjnego podwozia rozsądną praktyką jest wybieranie suchych dni, gdy nawierzchnia nie jest pokryta solą ani błotem pośniegowym.
Ogranicza to kontakt podwozia, progów, nadkoli, zawieszenia i hamulców z:
- solanką,
- wodą zalegającą na drodze,
- mokrym błotem,
- środkami odladzającymi,
- zanieczyszczeniami zatrzymującymi wilgoć.
Nie oznacza to jednak, że samochód powinien przez wiele miesięcy stać całkowicie nieruchomo. Długi postój sprzyja korozji tarcz, przywieraniu elementów hamulcowych, rozładowaniu akumulatora oraz odkształcaniu opon. Najlepszym rozwiązaniem są okresowe, bezpieczne przejazdy podczas suchej pogody i po czystej nawierzchni.
4. Po myciu lub jeździe w deszczu osusz hamulce
Mokre hamulce mogą działać słabiej i powodować chwilowe ściąganie samochodu. Po myciu auta, przejechaniu przez głębszą wodę lub jeździe w intensywnym deszczu można podczas spokojnej jazdy kilkukrotnie delikatnie nacisnąć pedał hamulca.
Powoduje to lekkie rozgrzanie powierzchni ciernych, pomaga usunąć wodę i przywraca normalną skuteczność hamowania. Manewr należy wykonywać przy zachowaniu bezpiecznej odległości od innych pojazdów i bez gwałtownego hamowania. Takie postępowanie opisuje również Hyundai w swoich instrukcjach obsługi. [5]
5. Regularnie używaj samochodu i hamulców
Samo uruchomienie silnika na postoju nie oczyszcza tarcz. Potrzebny jest kontakt klocków z powierzchnią roboczą podczas jazdy.
Przy samochodzie używanym sporadycznie warto wykonywać okresowe przejazdy i delikatnie korzystać z hamulców ciernych. Dotyczy to szczególnie:
- samochodów kolekcjonerskich,
- drugiego auta w rodzinie,
- pojazdów sezonowych,
- hybryd i samochodów elektrycznych,
- aut długo oczekujących na sprzedaż.
Jeżeli nalot nie znika po normalnym używaniu hamulców albo pojawiają się drgania i nierówne hamowanie, potrzebna jest kontrola mechanika.
Hamulec ręczny a długi postój samochodu
Podczas codziennego parkowania należy zabezpieczać pojazd zgodnie z jego instrukcją obsługi. Szczególnie na pochyłości hamulec postojowy jest ważnym zabezpieczeniem przed stoczeniem się samochodu.
Inaczej może wyglądać zaplanowany postój trwający wiele tygodni lub miesięcy. Pozostawienie klocków albo szczęk stale dociśniętych do tarczy lub bębna może sprzyjać ich przywieraniu. Wilgoć, pył hamulcowy i korozja mogą utworzyć połączenie na tyle mocne, że po zwolnieniu hamulca koło nadal pozostanie zablokowane.
W oficjalnych instrukcjach długoterminowego magazynowania Lexus zaleca, aby nie pozostawiać włączonego hamulca postojowego. Samochód powinien być odpowiednio zabezpieczony, a w pojazdach z elektrycznym hamulcem należy postępować zgodnie z instrukcją konkretnego modelu. [2]
Ważne: nie jest to ogólne zalecenie, aby zawsze parkować bez hamulca ręcznego. Dotyczy zaplanowanego, długiego postoju na równym i zabezpieczonym terenie oraz wyłącznie sytuacji, w której instrukcja samochodu na to pozwala.
Przy długim postoju samochód może zostać zabezpieczony:
- pozycją P w automatycznej skrzyni biegów,
- pierwszym lub wstecznym biegiem w skrzyni manualnej,
- odpowiednimi klinami pod kołami,
- ustawieniem na równym i stabilnym podłożu.
Nie wolno pozostawiać niezabezpieczonego samochodu bez hamulca postojowego na ulicy, pochyłości albo w miejscu, w którym pojazd mógłby się samoczynnie przemieścić.
Dlaczego hamulec ręczny może zablokować się zimą?
Zimą woda może dostać się w okolice tarcz, bębnów, szczęk, linek i mechanizmu hamulca postojowego. Po pozostawieniu samochodu na mrozie mokre elementy mogą zamarznąć w pozycji zaciśniętej.
Ryzyko jest większe, gdy:
- samochód był wcześniej myty,
- hamulce są mokre po jeździe w śniegu lub deszczu,
- w okolicach tylnych kół znajduje się śnieg albo lód,
- pojazd stoi przez dłuższy czas,
- mechanizm hamulca jest zabrudzony lub skorodowany.
Hyundai wskazuje, że mokry hamulec postojowy może zamarznąć w pozycji włączonej. Jeżeli istnieje takie ryzyko, producent zaleca zabezpieczenie pojazdu pozycją P i klinami, a następnie zwolnienie hamulca postojowego. Zawsze należy jednak uwzględnić instrukcję konkretnego samochodu i warunki miejsca postoju. [6]
Zablokowany hamulec po postoju – dlaczego nie należy ruszać na siłę?
Jeżeli po zwolnieniu hamulca ręcznego samochód nie chce ruszyć, jedno z kół pozostaje nieruchome albo pojazd wyraźnie napiera na zablokowane koło, nie należy gwałtownie zwiększać obrotów silnika.
Nie wiadomo jeszcze, czy przyczyną jest:
- zamarznięty mechanizm,
- przywarty klocek lub szczęka,
- zapieczony zacisk,
- zablokowana linka hamulca ręcznego,
- korozja wewnątrz bębna,
- uszkodzenie mechaniczne hamulca.
Próba „zerwania” hamulca dużą siłą może pogłębić uszkodzenie. Nie należy:
- gwałtownie dodawać gazu,
- wielokrotnie szarpać samochodem do przodu i do tyłu,
- ciągnąć pojazdu drugim autem,
- próbować ruszać rozpędem,
- kontynuować jazdy z wyraźnie zablokowanym kołem.
Brembo zaleca skorzystanie z pomocy specjalisty, jeżeli po postoju koła pozostają zablokowane albo podczas jazdy nie ustępują hałasy i drgania. [1]
W takiej sytuacji można wezwać pomoc drogową w Szczecinie. Przed próbą załadunku sprawdzamy, które koło jest zablokowane i dobieramy sposób bezpiecznego przemieszczenia pojazdu.
Hamulce bębnowe – przywarcie szczęki do bębna
W hamulcu bębnowym szczęki po włączeniu hamulca są dociskane do wewnętrznej powierzchni bębna. Jeżeli samochód długo stoi z zaciągniętym hamulcem, wilgoć, sól, pył i korozja mogą spowodować przywarcie okładziny do bębna.
W dokumentacji NHTSA opisano przypadki, w których mieszanina wilgoci, soli, pyłu oraz określonych temperatur prowadziła do korozyjnego przywarcia okładziny do bębna. Powstałe połączenie mogło być silniejsze niż działanie sprężyn cofających szczęki, przez co hamulec nie zwalniał, a koło pozostawało zablokowane. [7]
Dlatego próba ruszania z dużą siłą nie jest bezpieczną metodą odblokowania hamulca. Najpierw należy ustalić przyczynę, a następnie rozebrać lub zwolnić mechanizm w kontrolowany sposób.
Odklejenie okładziny szczęki hamulcowej
Przywarcie szczęki do bębna i odklejenie okładziny od metalowego korpusu szczęki to dwa różne problemy.
Materiał cierny może oddzielić się od szczęki między innymi w wyniku:
- wady połączenia materiałów,
- zaawansowanej korozji,
- starzenia elementu,
- przegrzania hamulca,
- wcześniejszego uszkodzenia mechanicznego.
Oderwany fragment może przemieścić się wewnątrz bębna, zakłócić pracę mechanizmu, powodować przycieranie, nierównomierne hamowanie lub zakleszczenie elementów. Nie w każdym przypadku dochodzi do całkowitej blokady koła, jednak usterka jest poważnym zagrożeniem.
NHTSA dokumentowała przypadki oddzielenia okładzin od szczęk, w których skutkiem mogło być ograniczenie skuteczności hamowania i zwiększenie ryzyka wypadku. [8]
Jeżeli podczas hamowania pojawiają się nagłe stuki, zgrzytanie, blokowanie koła albo wyraźna zmiana skuteczności hamulców, samochód powinien zostać zatrzymany i sprawdzony. Dalsza jazda może być niebezpieczna.
Co zrobić, gdy koło jest całkowicie zablokowane?
Jeśli samochodu nie można bezpiecznie przemieścić, właściwym rozwiązaniem jest wezwanie lawety w Szczecinie.
Przy zablokowanym kole może być konieczne zastosowanie rolek transportowych lub odpowiednie ustawienie pojazdu na platformie. Ciągnięcie auta po nawierzchni może uszkodzić oponę, felgę, hamulec, zawieszenie albo elementy układu napędowego.
W zależności od miejsca zdarzenia dostępne jest również autoholowanie w Szczecinie oraz laweta w Szczecinie i okolicach.
Czy zardzewiałe tarcze można zgłosić na gwarancji?
Cienki nalot, który powstał po deszczu albo postoju i znika po normalnym użyciu hamulców, jest zazwyczaj traktowany jako naturalna cecha żeliwnej powierzchni roboczej.
Do serwisu warto jednak zgłosić problem, gdy:
- w nowym samochodzie powstały głębokie wżery,
- tarcze nie oczyszczają się równomiernie,
- klocek nie pracuje całą powierzchnią,
- hamulec pozostaje zablokowany,
- samochód ściąga podczas hamowania,
- pojawiają się drgania kierownicy lub pedału,
- skuteczność hamowania jest wyraźnie ograniczona.
O uznaniu naprawy gwarancyjnej decyduje przyczyna problemu, zakres uszkodzeń oraz warunki gwarancji konkretnego producenta. Warto wykonać zdjęcia tarcz, zanotować przebieg samochodu i zgłosić problem przed podjęciem samodzielnych prób czyszczenia lub naprawy.
Podsumowanie
Rdza na tarczach hamulcowych nie jest problemem dotyczącym wyłącznie samochodów chińskich, tanich albo starszych. Może pojawić się także w nowym aucie premium, które długo stało na placu i było rzadko używane.
Powstawanie nalotu można ograniczyć poprzez:
- garażowanie auta w suchym i wentylowanym miejscu,
- usuwanie soli z podwozia i nadkoli,
- niewstawianie mokrego auta do wilgotnego garażu,
- używanie klasyka przede wszystkim w suche i bezsolne dni,
- osuszanie hamulców po myciu i kontakcie z wodą,
- regularne przejazdy i używanie hamulców ciernych,
- prawidłowe zabezpieczanie samochodu podczas długiego postoju.
Jeżeli hamulec po postoju nie odpuszcza, nie należy ruszać samochodem na siłę. Zablokowane koło może oznaczać przywarcie szczęki, zamarznięcie mechanizmu, zapieczenie zacisku albo inne uszkodzenie wymagające kontroli.
Źródła
- Brembo – How to avoid brake stiction
- Lexus – Long-Term Vehicle Storage Guidelines
- Brembo – hamulce pojazdów elektrycznych i korozja tarcz
- Hyundai – ochrona samochodu przed korozją
- Hyundai – postępowanie z mokrymi hamulcami
- Hyundai – ryzyko zamarznięcia hamulca postojowego
- NHTSA – korozja, przywieranie szczęk i blokowanie hamulców bębnowych
- NHTSA – oddzielenie okładzin od szczęk hamulcowych